Leczenie za granicą

Jedna z problematycznych kwestii to pomoc medyczna. Nikt nie chce z niej korzystać, bo wszyscy liczymy na to, że będą nas omijać wszelkie losowe zdarzenia, które narażą nasze zdrowie na szwank. Są jednak okoliczności, nad którymi nie mamy kontroli i wówczas okazuje się, że musimy udać się do szpitala lub sięgnąć po pomoc laboratoryjną.

Sprawy komplikują się, gdy akurat przebywamy na zagranicznym urlopie. Jakie mamy wówczas prawa i możliwości uzyskania pomocy? Jeśli kogoś na to stać, może leczyć się prywatnie, a więc pełnopłatnie. Da się jednak objąć takie świadczenia ubezpieczeniem.

Jadąc na wycieczkę z biurem podróży podlegamy ubezpieczeniu, które stanowi część pakietu razem z samą wycieczką. Oczywiście nim opłacimy wyjazd należy się dokładnie zapoznać z regulacjami, aby wiedzieć, na co możemy liczyć w razie jakiegoś zdrowotnego problemu. Gdy uznamy, że biuro podróży nie zapewnia nam dostatecznej ochrony, możemy wykupić polisę indywidualną o szerszym zakresie.

Zapłacimy wówczas więcej, ale w razie potrzeby nie będziemy mieli problemów z hospitalizacją i usługami medycznymi. Obywatele Unii Europejskiej, którzy wyjeżdżają do innego kraju UE mogą natomiast skorzystać z rozwiązań wynikających z Europejskiej Karty Ubezpieczenia Zdrowotnego. Nim wyjedziemy, warto sobie taki dokument wyrobić.

W większości sytuacji powinien on wystarczyć, aby będąc za granicą, ale w ramach Unii, korzystać ze świadczeń medycznych na rachunek polskiego NFZ. Mimo to o polisę należy zadbać swoją drogą, bo strzeżonego Pan Bóg strzeże.